Ahoy! Kapitan Rockhopper udostępnił wreszcie swoją kajutę i pozwolił nam ją podziwiać…
Jak na prawdziwego pirata przystało jest ona pełna przepychu i licznych skarbów zdobytych podczas grabieży na inne bogate pingwinie statki. Nie na tym jednak kończy się cała atrakcja! Dla spragnionych ciszy, spokoju i lubiących pooglądać lodowy świat Club Penguin z „lotu ptaka” też jest coś idealnego – mianowicie bocianie gniazdo, na którym widać wszystko w oddali… Znajduje się tam także armata, przydatna do licznych bitew śnieżnych – wierzcie mi, używając jej wygrana gwarantowana! Klucz okazał się również drogocenny nie tylko dla piratów i żądnych odkryć pingwinów, ale i dla kolekcjonerów, gdyż po zabraniu go z pamiętnika kpt. Rockhoppera każdy może go sobie przypiąć do profilu. A ci uwielbiający spędzać czas na zabawach z przyjaciółmi niech szybko człapią do nowo otwartej kajuty i zagrają w nową grę nazwaną „Treasure Hunt”…
Ja tymczasem uciekam i poczłapię poczytać nowe wpisy w pamiętniku starego pirata. Harr!