Rok 2010 zdecydowanie rozpoczął się z hukiem – i to dosłownie. Hałas, który zbawił do kopalni ciekawskich okazał się kolejną gratką dla poszukiwaczy tajemnic. Ściana, która obsunęła się tydzień temu w Mine, po dziś dzień jest obiektem badań pingwinich naukowców, którzy wciąż próbują dociec, co jest bezpośrednią przyczyną tego wydarzenia; jest to o tyle trudniejsze, gdyż Mine przez cały czas swojego jestestwa była jednym z najspokojniejszych miejsc na wyspie. Należy zadać sobie pytanie; czy to już efekt niezainteresowania budowniczych renowacją kopalni, czy też istnieje także inny powód, dla którego dotąd niczym niezmącone, naturalne piękno wyspy zostało po części zdegradowane przez czynniki zewnętrzne? Być może to zapowiedź kolejnej misji, bądź jak sądzą niektórzy; nowego pomieszczenia? Pozostaje nam tylko czekać.

Pojawił się także nowy katalog mebli do igloo – gratka dla wielbicieli epoki kamienia łupanego, a także nowy pin; urocza rybka, która pływa sobie obecnie przy brzegu kry lodowej.
Trzeba połczyc fakty.
1To posypanie się sciany to na pewno nie sprawka Herberta!!
2To dziwne że w tym samym jak zaczeła się sypa ściana w pod ziemiach to jest nowe igloo akurat w stylu epoki kamienia, a wglada jakby był by to stary room i sa do tego wszystkiego meble z epoki kamienia
3 I też jedna rzecz mi nie pasuje, na oficjalnej stroni CPT powinna byc informacja że się wali ściana w the Mine a nic takiego nie ma, a pisz tylko w gazetce CP.
Tyle że może właśnie z tego miejsca wyjdzie nowy puffl, przecież był zapowiadany i jeszcze jedna osoba która prowadzi bloga o CP znalazła maskotkę POMARAŃCZOWEGO puffla i to nie był pofarbowany, tylko tak wygladał jak by był kupiony prosto w sklepie!!